czwartek, 13 listopada 2014

Mały teścik przęślików

Na tegorocznej Cedyni odebrałam zrobione przez Kram Ines i Flókiego wrzeciono oraz gliniany przęślik :


Pięknie się cały zestaw kręci , efekty widać na zdjęciach z pokazu w poprzednim poście :) .
Zawsze gdy tylko skręcę kawałek nitki i jestem zadowolona z jej wyglądu, staram się ją przetestować, z nitki zrobionej na tym zestawie zrobiłam na szydełku malutką sakiewkę:
Nitka nie rozkręcała się, nie pękała, a woreczek wyszedł śliczny i ścisły.

Na Zimnej Wodzie miałam okazję do wypalenia wcześniej ulepionych przęślików i niedługo będę je testować.



Na koniec zostawiłam najlepsze :) - piękne szklane przęśliki od Biography of things .


 Moja rola polegała na przetestowaniu tych maleństw. Dowiedziałam się także o inspiracjach, które towarzyszyły twórcy :). Pierwszy przęślik jest wzorowany na bizantyjskim znalezisku z VI-VII wieku :
Drugi  ma kształt przęślików rzymskich i merowińskich , natomiast zdobienie jest inwencją twórczą :).

Do testowania przęślików przygotowałam trzy rodzaje czesanek, dwie wełniane oraz lnianą

A tak prezentują się przęśliki na wrzecionie





A tak prezentują się zrobione przeze mnie nitki



Tym razem też chciałam sprawdzić jakość i użytkowość wykonanych przeze mnie nitek, jednak pomysł znalazłam tylko dla zielonej :)

Przęśliki okazały się cudowne, zero "bicia" , pozwalają na zrobienie naprawdę cienkich nitek i kręcą się wspaniale. Jednak moim faworytem jest nazwana przeze mnie "krówka" czyli przęślik wzorowany na rzymskim i merowińskim znalezisku. Jest on "łatwiejszy" do kręcenia oraz wykonuje więcej szybszych obrotów w tym samym czasie w porównaniu do czarno-białego. Nitki są ścisłe, nie rozkręcają się, ani nie przerywają.
Jeżeli komukolwiek marzy się piękny szklany przęślik - POLECAM :) !!!! 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza